Niebezpieczna zabawa na szynach. Kolejne ofiary train surfingu
Rizykantowna moda jazdy po dachach pociągów pochłonęła już kolejne ofiary. Nastolatka przeżyła porażenie prądem, jednak jej los mogła podzielić tragiczna śmierć 16-letniego chłopca.

Zajęcie zwane train surfingiem, polegające na wspinaniu się na dachy jadących pociągów, coraz częściej kończy się tragedią wśród młodzieży. Ostatnie wydarzenia na jednej z polskich tras kolejowych stanowią kolejne zdarzenie uświadamiające zagrożenie związane z tą niebezpieczną praktyką.
Osiemnastoletnia dziewczyna, która doznała porażenia prądem podczas przebywania na dachu pociągu, wspomina swoje doświadczenie jako moment, w którym jej ciało całkowicie się sparaliżowało. Kobieta była przekonana, że dochodzi do końca jej życia. Jej przypadek rozegrał się zaledwie kilka godzin po tragicznym zdarzeniu, w wyniku którego szesnastoletni Bartek stracił życie w dokładnie tym samym miejscu.
Train surfing przyciąga młodych ludzi obietnicą adrenaliny i poczucia przygody, jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej brutalna. Wysokiego napięcia w liniach zasilających pociągi stanowią śmiertelne zagrożenie dla każdego, kto próbuje zbliżyć się do nich, a upadek z poruszającego się pojazdu może być równie katastrofalny w skutkach.
Te dwa przypadki, który rozegrały się w krótkim czasie, powinny stanowić przestrogę dla wszystkich zainteresowanych taką formą zabawy. Konsekwencje tego procederu mogą być nieodwracalne, a cena za chwilę emocji często okazuje się zbyt wysoka dla osób zaangażowanych i ich rodzin.
Na podstawie materiału Polsat News. Link do oryginału →